Rodzice
Bywają różni.
Oceniający, krytyczni, kochający, aprobujący...
Moi są najlepsi na świecie.
Czasem wkurzają oczywiście.
Ale w ostatecznym rozrachunku - nikt nie byłby w stanie dać mi tyle akceptacji i miłości, mimo popełnianych błędów.
Pod tym względem jestem niesamowitą szczęściarą.

2012-04-28 02:23:12 skomentuj (0)

prawda o mnie
Jestem głupia, nieudolna, kłamię, do niczego się nie nadaję.
Jestem egoistką, primadonną, nie zwracam uwagi na innych.
Jestem niekonsekwentna, nie potrafię się skupić, popełniam ciągle te same błędy.
Jestem miękka, nie mam kręgosłupa.
Przeze mnie inni mają same problemy, powinnam zniknąć.

I to wszystko to moja wina.



2012-02-29 20:58:48 skomentuj (3)

Przepracowanie
Mózg mi się wyłącza i odmawia współpracy.
Za dużo czasu spędzam w papierach, i coraz bardziej wszystkiego mam dość.
Ale za to rodzą się niesamowite pomysły, i pojawiają kompletnie odjechani ludzie.
Więc pewnie warto..

2011-10-17 19:34:12 skomentuj (0)

Zatokowo
Nie w sensie medycznym a morskim.
Najpierw niespodziewany telefon w środku tygodnia.
Potem kombinacje jak to zorganizować.
Pewnie Kiedyś Przyjedziesz.
Kąpiel w Bałtyku pod rozgwieżdżonym niebem, gdy temperatura wody jest wyższa niż temperatura powietrza.
Duze ilości wody rozmownej z ludźmi, których dopiero co się poznało.
Trochę pływania po nie do końca morzu.
Znowu woda rozmowna - tym razem przy ognisku.
I tak dalej.
I dzięki Ci za to, szanowna M.
Bo cudnie było :)

2011-09-19 17:21:11 skomentuj (0)

Urlop, urlopik, urlopunio
Wyczekany, odliczany, zaplanowany.
I oczywiście pada deszcz.
Ale wieczór w gronie rodzicowym udany jak zwykle.
Język kołkiem stoi i nie chce formułować poprawnych gramatycznie i logicznie zdań.
I stoliczku nakryj się
I w poniedziałek fryzjer.
I może kurwa wreszczcie uda mi się wyłaczyć mózg.
 

2011-07-30 22:58:22 skomentuj (3)

A podobno to wiosna....
Według starego polskiego powiedzenia - wiosna jest czasem na to, żeby się zakochać.
No to powiedzcie to ludziom w moim otoczeniu.
Normalnie pory roku im się porąbały.
Bo gdzie nie spojrzę dookoła - świeże zakochania kwitną.
Zwyczajnie, przypadkowo, bez wcześniejszego planu - tak im po prostu wyszło.
Ludziom, którzy mieli do tego momentu poukładane życie i założenie, że w zasadzie jest ok.
A tu bum - spotkanie na basenie, festiwal, kilka maili wymienionych początkowo mimochodem - i już jest.
I chodzą z bananami na twarzach, wkurzają zostając w łóżku, przytuleni, gdy ty musisz wychodzić do pracy i są zwyczajnie szczęśliwi.
I zazdroszczę im trochę.


2011-07-23 11:10:27 skomentuj (2)

Piątka mieczy
Czasem człowiek nie zdaje sobie sprawy z tego ile mięśni tak naprawdę posiada.
Ja się w piątek rano przekonałam po pierwszym w życiu treningu z mieczem.
Poezja i oszczędność ruchów zachwyca mnie nieustannie.
Zobaczymy czy Żyd rzeczywiście da się w towarzystwie powiesić czy, nie daj Bożku, fascynacja i zainteresowanie przejdzie mi szybciej niż letnia burza.
A na razie jest dziwnie.
Przyjęłam do wiadomości fakt, że za rok trzeci krzyżyk i postanowiłam dać sobie trochę wolności wyboru,
Jak w "Chłopaki nie płaczą"
A potem zacznę to robić...
Wszyscy (albo prawie wszyscy) mnie lubią.
Jaki z tego wniosek...?


2011-06-18 02:48:46 skomentuj (2)